Początkujący myśliwy tłumaczy swojemu sąsiadowi: -nie ma bardziej chytrych zwierząt od lisa. Wczoraj przez cały dzień tropiłem jednego lisa, a gdy w końcu go zastrzeliłem, okazało się, że to pies!
| Kawały | O myśliwych |
Fąfara wybiera się na polowanie. Żona dziwi się: -Idziesz bez naboi? -Tak będzie znacznie taniej, a rezultat i tak będzie ten sam, co zwykle.
Spotykają się dwaj myśliwi. Jeden mówi: -Tydzień temu pojechałem na polowanie. Ledwo wyszedłem z samochodu, gdy ze wszystkich stron obskoczyło mnie sto wilków! -Nie opowiadaj głupot! -Przesadziłem, było ich najwyżej dziesięć. -Kłamiesz. -Kłamię?! A co twoim zdaniem tak gwałtownie poruszało się wtedy w krzakach?
Mama do Jasia: -Dlaczego chowasz strzelbę taty? -Żal mi dziewczynek. -Nie rozumiem... -Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolega i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...
Fąfara wybrał się z kolega na polowanie. -Nareszcie jesteśmy na miejscu, zaraz zaczniemy strzelać. -Strzelać? Po co? -Cóż za pytanie! A po co zostałeś myśliwym? -Bo chciałem chociaż raz w tygodniu uciec przed żona...