- Gazdo, a co tam tak kucacie pod p³otem? - Kupê robiê! - W gaciach? - £o Jezu!
| Kawa³y | O Bacy |
Baca popija³ z turyst± japoñskim w gospodzie. Jak popili, to postanowili siê sprawdziæ w walce. Japoñczyk szybko pokona³ bacê. Góral podnosi siê z ziemi i pyta: - Co to by³o? - D¿u-d¿itsu! Wypili znów a po chwili Japoñczyk znalaz³ siê na pod³odze. Kiedy po tygodniu oprzytomnia³ w szpitalu, spyta³ bacê: - Co to by³o? - Ciu-pa-ga!
| Kawa³y | O Bacy | Inne Kawa³y |
Idzie sobie turysta polan± w górach i widzi bacê. A baca pasie sobie owce. Czarne i bia³e. No i turysta siê go pyta: - Baco.. Ile mleka daj± te owce? - Ano bia³e cy corne? - No wszystkie. - Bia³e dwa litry.. - A czarne? - Ino tys dwa litry. - A ile trawy jedz±? - Bia³e cy corne? - No wszystkie.. - Bia³e tsy kilo. - A czarne? - Tys tsy kilo. Rozmawiaj± tak z piêtna¶cie minut i okazuje siê ¿e bia³e owce nie ró¿ni± siê niczym innym ni¿ kolorem we³ny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta siê jeszcze raz: - No to czemu baco je tak rozró¿niacie? - Ano bia³e owce som moje. - A czarne czyje? - Ano tys moje.
Chiñczycy wymy¶lili nowy alkohol. Próbuje Rosjanin-pada. Pije Niemiec-pada. Pije Baca-nic, pije jeszcze raz -nic. Chiñczycy zdziwieni t± spraw± id± za Bac± do domu. Patrz± przez okno, a baca trzyma palec w dupie. Wchodz± do domu i pytaj± siê - Baco, czemu trzymacie palec w dupie? Na to Baca - Bo jak jeszcze raz pierdnê to se cha³upê rozwalê!!!
Idzie turysta przez pole i widzi bacê który pierze w balii kota. Podchodzi do bacy i mówi: -Baco! Kotów siê nie pierze! -Pieze siê, pieze. Po pewnym czasie turysta wraca przez to samo pole i widzi bacê i martwego kota na ziemi. -Baco! Mówi³em, ¿e kotów siê nie pierze! -Pieze, pieze, ino nie wyzymo.